ni- cola, ni-pepsi miu chewa ekhm uliczny uparcie i skrycie blues zabars blog danieluk chomiks gaska siostry-m natalie david firth rupi arlo toothpaste for dinner married to the sea motylek the fly who loved mebartek pogoda paprykarzyca olażwanola fototapeta rodzina street ostrosc suseu lp3 angel-a Anja Garbarek zbyszek voo voo dramatyczny haiku fristajl raz dwa trzy the leaf label pakamera artystyczna wylęgarnia how to fold a shirt in japan cafe kulturalna monopol
ajaj jaja hejtuanek@gmail.com

cyrk.talk.pl


Link :: 05.01.2007 :: 00:34

Wyszlam dzis z metra i wszystko bylo poezja.
Ciemno. Deszcz.W sluchawkach Karin Tatoyan wyspiewywala The History of Stains. Plynelam 2 cm nad chodnikiem. Patrzylam w niebo i deszcz calowal mnie w usta. Bylam srodkiem swiata.

Na podworku piosenka sie skonczyla. Przyspieszylam kroku i rozlozylam parasol zastanawiajac sie dlaczego do cholery nie zrobilam tego wczesniej skoro tak leje!

Nie mialam dzis czasu marnowac czasu i czuje sie zbyt wypoczeta zeby isc spac.

Komentuj(2)


Link :: 09.01.2007 :: 20:49

Jestem bardzo szczesliwa.
Czuje pozytywna energie w powietrzu, zima nie jest straszna, smutki nie sa wielkie, nie musze jesc, nie musze spac i tak czuje sie fantastycznie.
Bede dopuszczona do egzaminu ze statystyki : )

Komentuj(1)


Link :: 10.01.2007 :: 22:54

W tramwaju slonce wpadlo mi do oka. Wpadlo mi w oko.
Mysle sobie, ze ta zima kiedys musi minac.
Zazieleni sie i beda wakacje.

Komentuj(5)


Link :: 12.01.2007 :: 19:58

To wszystko przez ten wiatr.
Boli mnie brzuch. Jakby ktos co 5 sekund wlewal mi w okolice zoladka nowa porcje wrzatku.
Nie poszlam na wydzial. Choc powinnam.
Siedze w domu zupelnie sama.
Obejrzalam tyle filmow ze dostaje mdlosci na widok telewizora. Musialam przykryc go obrusem, zeby sie nie porzygac.
Nie ucze sie nie sprzatam i nie odpowiadam na wazne maile.
Jutro bede tego wszystkiego zalowac jak wstane o 8 rano i okaze sie ze znow jestem na niedoczasie. Ale nie moge siebie jakos przekonac do innej czynnosci niz przykurcz na fotelu.
Moze wreszcie doslucham listy do konca.
Glupi wiatr.

Komentuj(1)


Link :: 15.01.2007 :: 23:59

Chcialabym pojsc do kina na (w kolejnosci alfabetycznej):
- Borat
- Happy Feet: Tupot malych stop
- Maria Antonina
- Pachnidlo
- Prestiz

I chcialabym pojsc z kims fajnym.

No. Teraz jak juz jest czarne na bialym to czekam na propozycje : )

Komentuj(0)


Link :: 16.01.2007 :: 22:23

Zero odzewu, co? Wiem.
Tata powiedzial mi wczoraj zebym nie czekala na ksiecia.
Juz pozno a ja musze dzis pomalowac paznokcie.
I nie wiem czy na rozowo czy czerowno.
I nie mam granatowych butow i torebki i szala do nich.
I mam strasznie duzo wielkich problemow a sesja wciaz jest najmniejszym z nich.
A jesli Bartosz nie pojedziesz ze mna na narty to nie wybacze Ci do konca zycia czyli do dosyc niedlugo bo zabije sie jak najszybciej. I mam w dupie ze to nie od Ciebie zalezy.
I mam ochote mowic kurwa bez przerwy.

Komentuj(0)


Link :: 17.01.2007 :: 22:42

Siedzialam przy stoliku kolo Cieleckiej i Chyry. Nie chcialabym byc nigdy tak nieszczesliwa na jakich oni wygladali.
Kupilam strasznie piekne strasznie drogie buty, strasznie drogi material na szal i nie mam torebki a chce zeby to kopertowka byla za to mam duzo wyrzutow sumienia.
Do filmow, ktore chce zobaczyc dolacza sie jeszcze Little Miss Sunshine.
Dawno nie bylam w dramatycznym i na koncercie Voo Voo i zle mi z tym. Poszlabym na Blackbird. Wzglednie Oblom-Off.
Jestem zadowolona z tego momentu mojego zycia w jakim utknelam jednak chcialabym miec nad wszystkim wieksza kontrole.
Ulubione slowo na dzis - brak.

Komentuj(1)


Link :: 21.01.2007 :: 14:16

Herbata.
Biore z polki ulubiony kubek blekitny jak wakacyjne niebo.
Nie podoba mi sie osad po poprzednich trunkach wiec postanawiam go umyc.
Gabka, plyn do mycia, bardzo goraca woda.
Kiedy sprawdzam czy kolor doszedl juz do siebie kubek wyslizguje mi sie z namydlonych dloni, upada rozbijajac sie i rani mnie w palec.
Krew wyglada jak rozmazany lakier do paznokci.

Mysle o tym co moglabym zrobic inaczej i choc nie wiem czy byloby lepiej i choc nie wiem jaki w tym sens nie potrafie przestac.

Herbate zrobilam w granatowym kubku.

Komentuj(3)


Link :: 22.01.2007 :: 19:50

Please let me be yours please never leave
Please stay here close to me
All love we shared where is it now?

Please let me be better than I was
Please don't give up on us
The thought of leaving you - I do not know how

I can feel the pain you have inside
I see it in your eyes
Those eyes that used to shine for me

I can feel the wildness in your heart
That's tearing us apart
My love how can I help if you don't want me

There is nothing you can do to help me now
I am lost within myself as so many times before
There's nothing you can do to ease my pain
I am so, so sorry but if you love me you must let go


Dzieki Zu!
Kiedy slucham Pain of Salvation, rozchodzi mi sie w srodku takie kojace ciepelko, twarz sie rozjasnia, nic juz nie jest straszne ani wazne. Nie oddycham. Wsiakam.
Jak bardzo mi dobrze..

Komentuj(1)


Link :: 24.01.2007 :: 17:45

Snieg. Pada.
Ja.
Trampki.
Torba. Pomaranczowa. Ze slonecznikiem.
Sluchawki. Summer in the city.
Nie.
Wierze.
W.
Zime.

Komentuj(0)


Link :: 26.01.2007 :: 00:36

Ja wiem jak to jest. Nie potrafie na raz czuc i myslec. Co z tego? Czy jeden raz nie mogloby byc najboskszej? Mam dosyc sprawdzajacych sie zawsze schmatow. Wzorow podstawialnych pod wszystko.
Slucham Beiruta. Fajny.
Boli mnie kregoslup. I inne.
Jutro ee egzamin.
Pojde spac. Moze umre.

Komentuj(0)


Link :: 27.01.2007 :: 01:55

Jednak musze wracac do Archive.

It hurts to feel
It hurts to hear
It hurts to face it
It hurts to hide
It hurts to touch
It hurts to wake up
It hurts to remember
It hurts to hold on

Turn my head

The hurt's relentless
The hurt of emptiness
The hurt of wanting
The hurt of going on
The hurt of missing
The hurt is killing me

Turn my head
Off
Forever
Turn it off
Forever
Off forever
Turn it off forever

Ever blind


Nie chce isc spac. Boje sie. Bo jutro sie obudze i znow bedzie dzien. Znow trzeba bedzie walczyc, grac. Sztuczny placz i wymuszone usmiechy.
Snieg wpadl mi do oka. Oszronil wlosy. Teraz pada na poduszke i nic nie poradze. Moge tylko zamknac okno ale padac bedzie dalej.
Niech mi sie przynajmniej cos przysni.

Komentuj(0)


Link :: 28.01.2007 :: 19:35

Lubie bardzo kiedy metro rusza a ja siedzac w srodku wypatruje na peronie przystojnego mezczyzne i lapie z nim kontakt wzrokowy i nie puszczam az znikne.
Usmiecham sie wtedy do siebie i mysle ze wszystko sie ulozy. Ze bedzie najlepiej bo nie moze byc inaczej. A kiedy zasypiam sni mi sie odlegla planeta z dwoma blekitnymi sloncami i mna jedyna pod sloncem.
Jutro ee egzamin. Umiem mniej niz umialam kiedys. Na tyle duzo mniej ze watpie zeby obecna wiedza wystarczyla mi do czegokolwiek. Ale to przeciez tylko egzamin. Wielkie mi halo.

Komentuj(2)


2017
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad