ni- cola, ni-pepsi miu chewa ekhm uliczny uparcie i skrycie blues zabars blog danieluk chomiks gaska siostry-m natalie david firth rupi arlo toothpaste for dinner married to the sea motylek the fly who loved mebartek pogoda paprykarzyca olażwanola fototapeta rodzina street ostrosc suseu lp3 angel-a Anja Garbarek zbyszek voo voo dramatyczny haiku fristajl raz dwa trzy the leaf label pakamera artystyczna wylęgarnia how to fold a shirt in japan cafe kulturalna monopol
ajaj jaja hejtuanek@gmail.com

cyrk.talk.pl


Link :: 07.05.2007 :: 20:41

Zaczelam rozumiec piosenki. Te wiecie ktore, sa sa sa.
Na reku bransoletke mam z cukierkow, serce z piernika.
Strasznie jestem slodka.

Komentuj(0)


Link :: 08.05.2007 :: 22:04

Ludzie jak puzzle. Kazdy ma cos do cudzego kompletu. Tylko siebie nie potrafie obiektywnie ocenic. Inni robia to za mnie. Podnosza oczy opadaja rece.

Komentuj(0)


Link :: 10.05.2007 :: 22:08

Leje a jakby nie deszcz. Niebo jasne. Chmury biegna w biegu przewracaja sie wtedy blysk i wrzask - au. Siniaki im wyskakuja ciemno szare. Wlasciwie nie wiadomo co to. Coraz mniej we mnie mysli coraz wiecej instynktow. Ide do znachorow zeby mnie nareperowali. W srode wieczorem bede kochanie znowu dzialac jak przystoi dobrze ulozonej panience.
Uroczy szatniarz w Zachecie komentujacy sztuke nowoczesna: powinien tam stac i mowic o co mu chodzi.

Komentuj(1)


Link :: 12.05.2007 :: 21:34

Jestem poza. Ani ponad ani pod. Gdzie indziej po prostu. Kiedy sie slizgam przestaje ufac zupelnie. Kiedy jest dobrze ufam zbyt mocno. Zawsze koniec jest jeden. Polamane zeby i rozbite ego.
Kupie mocniejsze soczewki, moze wreszcie zaczne zauwazac drogowskazy.
Chce chcialabym

Komentuj(0)


Link :: 12.05.2007 :: 22:11

Jestem zla. Jestem glupia. Leze sobie na lozku w pozycji embrionalnej. Cofnijmy ten jebany czas. Zmienilam zdanie.

Komentuj(0)


Link :: 13.05.2007 :: 11:55

Moj dzisiejszy nastroj waha sie pomiedzy placze a prawie placze.
Nie wiem skad sie biora te nagle przyplywy i odplywy sily. Czasem moge wszystko a czasem kazda kruszynka wyprowadza mnie z rownowagi.
Moze wyjde na dwor. Pojde na spacer.
Tak tak, slonca sobie lykne. Ale bedzie super.

Komentuj(0)


Link :: 13.05.2007 :: 15:14

Kolejna tabletka przeciwbolowa zamiast obiadu. Odgrzanie sojowej lazanii w mikrofalowce nawet nie wykracza jakos dalece poza moje mozliwosci. Zjedzenie juz tak.
Obudzil mnie dzis rano ptak. Wrona jakas, czy sroka. Musial zwierz byc blisko, slyszalam jakby wrzeszczal mi do ucha.
Plakalem wczoraj raz, dzis juz dwa razy slucham Powstania Warszawskiego wciaz i wciaz.
I mam tyle pracy, ze zamiast cos zrobic pisze kolejne notki na bloga. Czuje sie jak statystyczna nastolatka.

Komentuj(0)


Link :: 15.05.2007 :: 20:15

Jestem biedna z kazdej strony. Rozklejam sie. Odpada mi wnetrze i okazuje sie ze niechcacy nie mam duszy. Pije zeby nie bolalo.
Mam dziecko, urodzilo mi sie w weekend. Jeszcze go nawet nie widzialam.
Moj zwiazek z instytutem przechodzi ciezki okres. Bardzo mozliwe ze sie rozstaniemy, ale to on mnie rzuci. Do konca zycia sobie nie wybacze i bede spiewac tell me baby, where did I go wrong.

Komentuj(0)


Link :: 15.05.2007 :: 23:49

Leze na lozku. Pada na mnie deszcz. Czuje nikotyne w kazdym palcu w ustach w policzkach. Zapijam piwem. Jest dobrze.

Komentuj(0)


Link :: 16.05.2007 :: 23:39

Codzien cos nowego. Niespodzianki niespodzianki. Myslalam juz, ze poznalam wystarczajaco wielu ludzi, zeby byc w stanie racjonalnie ocenic moje szanse na kooperacje i dobrac srodki przekazu do nawiazania tej kooperacji niezbedne.
Kiedy zdarza sie niespodzianka ktora mowi mi a chuj kurwa mam Cie w dupie zamiast oczekiwanego dzien dobry, martwie sie tym krotka chwilke i biore za wyjatek potwierdzajacy regule.
Kiedy zdarza mi sie kolejna niespodzianka zaczynam sie juz martwic porzadnie.
Kiedy zdarza sie jeszcze nastepna trace wiare we wlasne sily i zamykam sie w sobie i czuje ze swiat jest do mnie nastawiony wrogo i ze to przeze mnie i sie boje i uciekam.
Nic nie poradze, tak dzialam.

Komentuj(0)


Link :: 17.05.2007 :: 22:09

Jest super . Mysle o ksiazkach przeczytanych, muzyce przesluchanej, ludziach poznanych. Jest bardzo dobrze. Co z tego, ze wylece ze studiow. Wszyscy wielcy wylatywali.

Komentuj(2)


Link :: 18.05.2007 :: 23:02

W szybie odbijam sie od szyby. Coraz bardziej jestem dorosla. Coraz bardziej mi to przeszkadza. Chcialabym jeszcze troche miec wszystko przed soba. Jeszcze troche byc troszczona.
Z Madrytem Malwo utknelam w martwym punkcie - z praca, bez mieszkania. Troche nie wiem jak takie problemy sie rozwiazuje. Troche nie mam czasu sie tym zajac. Przyzwyczailam sie do czekania az sie samo zalatwi.

Komentuj(0)


Link :: 20.05.2007 :: 01:09

Zerwalam bransoletke probujac zwiazac nia wlosy. Koraliki po calym pokoju. Faktycznie lepiej mi w rozpuszczonych.

Komentuj(0)


Link :: 20.05.2007 :: 13:50

Jesli zycie to projekt, ja jestem jego sciezka krytyczna. Problemy pojawiaja sie nawet tam, gdzie najmniej sie ich spodziewam. Tam gdzie sie spodziewam tez sie pojawiaja. Bardzo boli mnie serce.

Komentuj(0)


Link :: 21.05.2007 :: 18:34

Tutaj moge jeczec. Tutaj moge plakac narzekac.
Bo to jest tak. Targaja mna rozne takie. Emocyje. Jestem bardzo szczesliwa wiec i boli znacznie mocniej. Otwieram sie na to co dobre, wiec niechcacy lapie tez to, co zle.
I nie, nic sie nie dzieje. Nic sie nie stalo. Tylko siedze przed komputerem i zamiast sie smiac albo uczyc siedze przed komputerem. I siedze przed komputerem i boli mnie brzuch, tym bolem, ktorego zawsze bylo najwiecej przed egzaminami w szkole muzycznej. Wrocil do mnie i boli boli boli.
Nie, nie jest zle. Jest tylko duzo i mocno. A rownowaga musi sie dobrze zachowywac, musi byc zachowana.

Komentuj(0)


Link :: 23.05.2007 :: 00:13

Kocham Mery (cytat) nad zycie i ponad zycie.
A zycia wartosc wzrosla ostatnio drastycznie.
Bardzo mi sie podoba.
Jest slodkie i miekkie lekkie.
Jest bezwladnie usmiechane i pachnie latem.

Gdyby mi ktos opowiedzial ze moze byc az tak, nie uwierzylabym, no poprostu nie. Nadal nie wierze.

Komentuj(1)


Link :: 23.05.2007 :: 23:17

Uciekaja mi juz mysli. Uciekaja do weekendu. Nie moge sie skupic.
A praca roczna rosnie coraz wolniej. A termin oddania coraz blizej. I wyglada na to, ze Tocqueville wcale az tak duzo nie pisal o wolnosci. A nawet jesli to nie w tych fragmentach ktore czytalam. I juz nie wiem co pisac dalej, troche utknelam a powinnam drugie tyle.

Slucham Yoko Ono. Revelations.

Bless you for your anger,
Its a sign of rising energy.
(transform the energy to versatility and it will bring you prosperity)
Bless you for your sorrow,
Its a sign of vulnerability.
(transform the energy to sympathy and it will bring you love)
Bless you for your greed,
Its a sign of great capacity.
(transform the energy to giving,
Give as much as you wish to take and you will receive satisfaction)
Bless you for your jealousy,
Its a sign of empathy.
(transform the energy to admiration
And what you admire will become part of your life)
Bless you for your fear,
Its a sign of wisdom.
(transform the energy to flexibility and you will be free from what you fear)
Bless you for your search of direction.
(transform the energy to receptivity and the direction will come to you)
Bless you for the times you see evil.
(evil feeds on your support. feed not and it will self-destruct.
Shed light and it will cease to be)
Bless you for the times you feel no love.
Open your heart to life anyway
In time you will find love in you.
You are a sea of goodness,
You are a sea of love.
Bless you, bless you, bless you,
Bless you for what you are.
Count your blessings evry day for they are your protection
Which stand between you and what you wish not.
Count your curses and there will be a wall
Which stand between you and what you wish.
The world has all that you need
You have the power to attract what you wish.
Wish for health, wish for joy,
Remember, you are loved.
The world has all that you need
And you have the power to attract what you wish.
Wish for health, wish for joy,
Remember, you are loved.
I love you


Sweet, isn't it?..

Komentuj(0)


Link :: 24.05.2007 :: 23:04

Wypadaloby cos napisac o truskawkach lub pomidorach.
Truskawkami wszystko ostatnio pachnie.
A z pomidora chcialam dzis jednego zrobic zupe. Ale jak go sprobowalam to byl taaki dobry ze nie moglam sie powstrzymac i zjadlam 3/4. Zupa nadal nazywa sie pomidorowa.

Komentuj(0)


Link :: 26.05.2007 :: 01:21

Chcialabym wracac kiedys do tego czasu i dlatego pisze tyle bzdur. Zeby moc odtworzyc klimat.
Refleksje mam ostatnio z praca zwiazane moja ambitna.
Czytam na glos Kopciuszka. Generalnie panienka poszla na impreze i po tej jednej nocy razem on poprosil ja o reke i zabral do palacu zeby lepiej poznac. No ale prosze.
A potem dzieciaki w piaskownicy. I mysl ze niektorzy to powinni byc sterylizowani. A potem mysl ze jednak trzeba sobie wychowac tez i klase robotnicza bo takich ladnych i madrych szkoda do kopania rowow.
I tak na wesolych rozmyslaniach dni mi schodza.
Mozliwe ze to to slonce.
ciAo ciAo M-U-A

Komentuj(0)


Link :: 26.05.2007 :: 12:36

Lubie siedziec pod zaslonietym oknem i nagle cien i szum skrzydel. Poki nie widze ze to golab, rownie dobrze moglby byc aniol.

Komentuj(0)


Link :: 28.05.2007 :: 22:46

People can stay on their best behaviour even for a year - tlucze sie po glowie zdanie z czasow szkolnej nauki angielskiego.
Spokoj i rece
Banki silikonowe
Tekno love song


Bardzo mi goraco. Tak sie rozplywam ze jeszcze troche i przeciekne do sasiadow.

Komentuj(0)


Link :: 31.05.2007 :: 18:57

Bujnie mi sie zyje.
Zjadlam jajko z czekolady, ktore pachnie dziecinstwem. Tym czasem, kiedy ubrania i zabawki przychodzily w paczkach z Belgii i Irlandii.
Wypilam kieliszek wina na Krakowskim Przedmiesciu burzujsko sie usmiechajac z burzujskich przechodniow.
Wypilam iq active i plusz active. Dwa, po jednym na kazde kolokwium.
Wypilam odzywke bialkowa, zeby mi miesnie urosly, zebym byla silna najsilniejsza i mogla plywac na windsurfingu cala dobe.
Strasznie bym chciala zeby mi przyszlo do glowy co jeszcze moge zrobic zeby sie nie uczyc, ale tak zeby nie miec wyrzutow sumienia. Drugi raz na silownie nie pojde.

Czasem jestem zmija. Zla niedobra. Empatia zanika nieuzywana, mysle tylko o sobie. I can't help it.

I piosenka na dzis: don't get me wrong, I ain't worried about my man, cause my man's my own, but cross that line, bitch, I'll scratch out your eyes, jealousy is eating me alive.
Hihi

Komentuj(0)


2017
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad