ni- cola, ni-pepsi miu chewa ekhm uliczny uparcie i skrycie blues zabars blog danieluk chomiks gaska siostry-m natalie david firth rupi arlo toothpaste for dinner married to the sea motylek the fly who loved mebartek pogoda paprykarzyca olażwanola fototapeta rodzina street ostrosc suseu lp3 angel-a Anja Garbarek zbyszek voo voo dramatyczny haiku fristajl raz dwa trzy the leaf label pakamera artystyczna wylęgarnia how to fold a shirt in japan cafe kulturalna monopol
ajaj jaja hejtuanek@gmail.com

cyrk.talk.pl


Link :: 03.03.2007 :: 23:34

Jak to bylo? Dachom trojkatnym lagodnym i plaskim powierzam moje stopy lunatyka. Czasy sa takie niepewne..
Nie moge oddychac. Nie moge oddychac.
Wreszcie nie moge oddychac.

Komentuj(0)


Link :: 04.03.2007 :: 00:11

M: An?
M: Cos sie stalo?
A: Nie, dlaczego?
M: Bo na blogu masz taka notke

heh ; ))

Komentuj(1)


Link :: 04.03.2007 :: 15:45

Nie pojde na koncert VooVoo do Dekady. Bo ojciec Wojciech wpada na kolacje i moj ojciec gleboko wierzy, ze jak tylko go zobacze, natychmiast sie nawroce do Jedynego Ojca w Niebie.

Czytam Fedona. Wkurwia mnie ten caly Sokrates. Za to wszystko co kiedys w nim lubilam. Za te logiczna jasnosc. Jasna logike. Za prostote z jaka widzi jebany swiat. Za to, ze jego kurwa wielkie przemyslenia to bzdury w blyszczacym opakowaniu.

Bola mnie nogi, moj brat mowi ze uroslam. Moze to dlatego.

Nienawidze weekendow. W tygodniu czekam na weekend a w weekend staram sie nadrobic wszystkie zaleglosci z tygodnia. W tygodniu tesknie za rodzina a w weekend warcze na nich z wzajemnoscia bo tak sie od siebie odzwyczailismy ze wszystko denerwuje. W weekend nie moge spac bo nie jestem wystarczajaco zmeczona. Nie moge jesc bo nie spalam wystarczajaco duzo. Nie moge sie usmiechac. Nie wiem dlaczego.

Fajny Testosteron.

Komentuj(0)


Link :: 06.03.2007 :: 22:15

Wiesz,
Tak mi dobrze jakos ostatnio. Nie jem. Nie spie. Duzo sie
usmiecham. Te wszystkie strachy nagle mniej straszne.
Nie moge sluchac juz mojej muzyki. Nie wiedzialam ze moze byc tak kolorowo. Tak jak dzisiaj na przyklad. Jakby byly wakacje choc przeciez sesja poprawkowa.
Piszesz ze nie jest Ci przykro.
:8
To mial byc buziak, ale nie wyszlo i wydlubalam Ci oko.
Ale spoko loko.
Tylko jedno oko.
Fajnie z ta druzyna. Nigdy nie wiedzialam ze moge miec wlasna druzyne pilkarska : )
Zhalucynowaly mi sie juz takie rzeczy ze nie wiem. Jutro to wykasuje. Nie martw sie. ciAo.

Komentuj(1)


Link :: 07.03.2007 :: 12:54

Nie moge sie skupic na nauce. Czytam co ciekawego mowil Augustyn i w pol zdania mysli mi uciekaja. Wyskakuja przez okno, lapia za noge jakiegos golebia, leca w gory i jezdza na nartach.
Nie moge oddychac, ale teraz juz nie jest to takie fajne jak bylo 3 dni temu. Teraz to jest takie ze wychodze w koszulce na balkon i szukam powietrza, ale nie moge znalezc. Jakbym oddychala statystyka.
Wiosna, juz naprawde. Byle na dluzej.

Jednak nie wykasowalam. Wszystko rybka.

Komentuj(0)


Link :: 08.03.2007 :: 08:56

Moje Panie, cieszmy sie!
Kazda okazja jest dobra do swietowania, naszej kobiecosci!
Gratuluje!
Muua : *

Komentuj(0)


Link :: 08.03.2007 :: 18:23

Chcialabym uslyszec, co mowi Charlotte Gainsbourg w Nighttime intermission. Slysze tylko What's your name? What's your favourite colour? What's your favourite city? ale nie slysze odpowiedzi. Nie wiem z czego sie smieje. To tak jak pergaminy Melquiadesa dla Aureliana.
Macondo bylo juz wirujacym slupem kurzawy i gruzu, miotanym furia biblijnego huraganu, kiedy Aureliano przerzucil jedenascie stronic, by nie tracic czasu na fakty zbyt dobrze mu znane, i zaczal odczytywac moment, ktory przezywal obecnie, odcyfrowujac go w miare przezywania, widzac samego siebie w trakcie odczytywania ostatniej strony pergaminow, tak jakby to widzial w mowiacym zwierciadle. I znow pezeskoczyl kilka wierszy, by wyprzedzic przepowiednie i sprawdzic date i okolicznosci swojej smierci. Ale nim doszedl do ostatniego wiersza, zrozumial juz, ze nie wyjdzie nigdy z tego pokoju, gdyz powiedziane bylo ze miasto zwierciadel (lub zwierciadlanych mirazy) zmiecione bedzie przez wiatr i wygnane z pamieci ludzi w chwili, kiedy Aureliano Babilonia skonczy odcyfrowywac pergaminy, i ze wszystko, co w nich spisano, niepowtarzalne jest od wiekow i na wieki, bo plemiona skazane na sto lat samotnosci nie maja juz drugiej szansy na ziemi.

I chcialabym nie musiec zadawac pytan zeby slyszec odpowiedzi.

Komentuj(0)


Link :: 09.03.2007 :: 23:02

Czasem jestem taka przezroczysta.
Strasznie czesto zle interpretuje i strasznie czesto sie na tym slizgam. Bo wiem ze kazdy gest dla mnie znaczy co innego niz dla Ciebie. I zarty biore calkiem na serio. I wysmiewam to, co naprawde. A kiedy czasem robisz cos, co zupelnie mi do Ciebie nie pasuje to wiem przeciez, ze nie pasuje tylko do mojej Ciebie interpretacji.
A jednak. Kurde. W kolko to samo.

Oj strasznie zglodnialam!

Komentuj(0)


Link :: 11.03.2007 :: 02:34

Uoo ale dzien! Nie moge w niego uwierzyc. I ten telefon zlamany na pol. I egzamin. I Ewa poltorej godziny na lawce, bo sie pomylila. I jeszcze inne takie. Tam. Malo wazne acz absorbujace.
I wiesz co na zakonczenie? Wiesz : )

Komentuj(0)


Link :: 11.03.2007 :: 23:49

Jechala metrem naprzeciwko mnie para, chlopak i dziewczyna. Rozmawiali, glownie to ona mowila, on przytakiwal.
Co srednio 2 minuty dziewczna zaczynala plakac. A kiedy tylko lzy dotykaly policzka, wybuchala smiechem.
Nie slyszalam co mowili, mialam na uszach muzyke.

Dobrze mi na swiecie, wiecie?

Komentuj(0)


Link :: 13.03.2007 :: 22:57

Drżę. Drgania przebiegaja z okolic brzucha, gdzie ulokowalo sie ostatnio serce, poprzez wszystkie organy wewnetrzne i zewnetrzne, az po koniuszki rzes.
Jestem strasznie zachlanna. Chce wiecej, niezaleznie od tego, ile dostaje.
Fajnie, nie wiedzialam, ze tak potrafie.

Komentuj(2)


Link :: 16.03.2007 :: 21:45

Tworze nowe odruchy.

Komentuj(0)


Link :: 17.03.2007 :: 14:22

Przestalam wrozyc z tymbarkow. Mam w dupie czy mowia to dopiero poczatek czy ok, ale co potem?
Zalalam klawiature herbata z cytryna i sokiem malinowym. Literki sie posklejaly.

Komentuj(2)


Link :: 19.03.2007 :: 23:41

Pamietam jak stawalam w tym oknie i liczylam mieszkania w ktorych pali sie swiatlo. Teraz mi sie nie chce. Ludzie nie spia.
Ale schodzac z lozka wywracam lampe tak jak dawniej.
Gubie sie w slowach.

Komentuj(0)


Link :: 23.03.2007 :: 01:52

Zaciagam sie Toba tak mocno az mnie gardlo boli.

Komentuj(1)


Link :: 28.03.2007 :: 00:24

Codziennie poddaje sie bez umiaru. Uciekam z lenistwa i strachu. Codziennie ktos mnie podnosi i ciagnie kawalek dalej. A ja znow mowie ze juz wiecej nie dam rady.
Mam w glowie muzyke. Nienawidze nie pamietac tekstu piosenki, ktora mi sie wlaczyla na repeat jako podklad do dnia, czasem dwoch.
Czas jest czwartym wymiarem. A piaty i szosty sa zapetlone. Ale siodmy? Moze w siodmym jest wyjscie. Blisko.

Komentuj(1)


Link :: 31.03.2007 :: 23:53

Uwielbiam rozmawiac z moja siostra.

- Zjem Ci ucho, moge?
- Nie, jest obslinione przez B, a on jest chory.
- To drugie.
- Drugie tez.
- A oko?
- Oko tez.
- No nie! Ja tez chce miec swoj kawalek!

- Co to jest na tym zdjeciu?
- To ogniami sie bawili przed metrem centrum.
- O Boze, a ja myslalam ze to slonce spadlo na ziemie.

- A J jest nadal?
- No jakto? Nie zniknal przeciez.
- Tak? Bo jak Ty kogos rzucasz to on dla mnie juz nie istnieje.


Fajnie kwiatki pachna. Tylko mnie wkurza ze przesilenie wiosenne i ciagle jestem zmeczona niezaleznie od tego czy mam duuzo pracy czy zupelnie nie. Chyba pojde spac. Znowu.

Komentuj(0)


2017
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad