ni- cola, ni-pepsi miu chewa ekhm uliczny uparcie i skrycie blues zabars blog danieluk chomiks gaska siostry-m natalie david firth rupi arlo toothpaste for dinner married to the sea motylek the fly who loved mebartek pogoda paprykarzyca olażwanola fototapeta rodzina street ostrosc suseu lp3 angel-a Anja Garbarek zbyszek voo voo dramatyczny haiku fristajl raz dwa trzy the leaf label pakamera artystyczna wylęgarnia how to fold a shirt in japan cafe kulturalna monopol
ajaj jaja hejtuanek@gmail.com

cyrk.talk.pl


Link :: 07.08.2006 :: 23:42

Szeptem powiem tylko bo nie moge glosniej wtedy robi sie ciemno w brzuchu siada mi granatowa plama i tak brzeczy bolesnie nic nie poradze.
Boje sie.
Tak bym chciala byc szczesliwa z ta wersja wydarzen jaka jest mi pisana zeby tak sie jakos niechcacy ulozylo zeby ta wersja zbiezna byla z tym o czym marze.
Dostalam od brata mini coopera na imieniny czerwony z bialym dachem i czarnym brzuchem wymiary 10x5.
Centymetrow.
Mam zielone paznokcie u stop wygladam jak martwa meduza.

Komentuj(0)


Link :: 11.08.2006 :: 16:25

Bajki z elfami w roli glownej zawsze koncza sie hepijendem. Rozdarta. Pomiedzy wyszukiwaniem autoryzowanych dealerow samochodow ciezarowych a wysylaniem maili do producentow betonu. Nie moge sie zdecydowac co kocham bardziej. Ucze sie parkowania prostopadlego i z dnia na dzien idzie mi coraz gorzej. Za to slucham Thoma Yorke.. Please excuse me but I've got to ask, are you only being nice because you want something. I widzialam w metrze mezczyzne. Wygladal tak ladnie ze zaczelam sie zastanawiac nad jego orientacja, ale nie. Po prostu Anglik. Przeprowadzam sie. Dziesiaty raz w zyciu. Pierwszy raz w liczbie pojedynczej. Pierwszy raz dalej niz pare ulic dalej. Bedzie dobrze. Musi byc najlepiej.

Komentuj(1)


Link :: 14.08.2006 :: 09:50

Jestem zla to jest mi zle. Logiczne.
Kawa i papierosy. Watroba tez mnie nie lubi. Daje wyraznie do zrozumienia ze chetnie zmienilaby miejsce pobytu. Klimat, te sprawy.
Jestem spiaca. Nie moge spac. W glowie zle mysli.

Komentuj(1)


Link :: 17.08.2006 :: 18:13

Zasłaniajac firanke zawadzilam kciukiem o stojacego na parapecie kaktusa. Odskoczylam. Uderzenie okazalo sie tak silne ze caly palec pokryly malenkie czerwone kropelki krwi - slady po ukluciach. Palec bolal coraz bardziej wiec zaczelam sie mu dokladnie przygladac i odkrylam wciaz tkwiacy w nim kolec. Cazkami do paznokci zaczelam rozdlubywac bolesne miejsce zeby pozbyc sie ciala obcego. Z marnym skutkiem - kolec nie chcial wyjsc. Lamal sie, wyslizgiwal uwierajac coraz bardziej. Po paru minutach prob wreszcie udalo mi sie uchwycic przeciwnika. Ciagne, ciagne i ciaagneee... Kolec tkwiacy w moim kciuku okazal sie miec ponad pol centymetra dlugosci!! Po jego usunieciu krew lala sie strumieniami, naprawde! Nie sadzilam ze tyle plynu miesci sie w jednym palcu.. No. Teraz juz jesten taka biedna ze moge ze spokojnym sumieniem isc sie porelaxowac.

Komentuj(2)


Link :: 25.08.2006 :: 16:13

Wialo.
Mowia ze 4 ale w porywach bylo mocniej, napewno. I tata naprawil pokiereszowanego fanatica.
To mnie podnieca. Doprowadza do szalenstwa. Zapiera dech w piersiach. Mobilizuje do wysilku jakiego nie podjelabym w zadnym innym celu.
Kiedy sie uda. Kiedy lece w slizgu, dotykajac wody tylko statecznikiem, kiedy czuje ze rece mi mdleja a jednak nie poddaje sie wtedy wiem ze zycie ze smierc ze sens ze serce rozrywa klatke piersiowa ze moge plakac ze szczescia.
Znalazlam w zyciu cel. Do jego spelnienia wystarczy mi deska zagiel i wiatr.

PS> I wbrew wszelkim racjonalnym przeslankom zostalam wpisana w poczet dumnych studentow UW. Dziekuje za gratulacje, tak, jestem z siebie dumna.

Komentuj(2)


Link :: 31.08.2006 :: 23:15

Although you are willing to change as needed, you're not going to go through the motions unless you believe it's absolutely necessary.
No.
Wiec jestem spiaca. Wszystko mnie boli po samotnych zakupach w Tesco. Czuje niedosyt Mery po dzisiejszym spotkaniu. Jakos zbyt duzo bzdur, albo zbyt malo.. I zatkaly mi sie zatoki. Nie poszlam na VOOVOO czego sobie nie wybacze az do ich nastepnego warszawskiego koncertu. Zepula mi sie karta pamieci do aparatu i skasowaly wszystkie zdjecia morskie. I jestem spiaca.

A jutro jak przeczytam te notke, zapewne ja skasuje, bedac zazenowana poziomem mych przemyslen.

Albo nie skasuje zeby Zu nie bylo przykro w koncu czego sie nie robi dla przyjaciol.

Komentuj(0)


2017
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad