ni- cola, ni-pepsi miu chewa ekhm uliczny uparcie i skrycie blues zabars blog danieluk chomiks gaska siostry-m natalie david firth rupi arlo toothpaste for dinner married to the sea motylek the fly who loved mebartek pogoda paprykarzyca olażwanola fototapeta rodzina street ostrosc suseu lp3 angel-a Anja Garbarek zbyszek voo voo dramatyczny haiku fristajl raz dwa trzy the leaf label pakamera artystyczna wylęgarnia how to fold a shirt in japan cafe kulturalna monopol
ajaj jaja hejtuanek@gmail.com

cyrk.talk.pl


Link :: 05.07.2006 :: 09:47

Chcialam cos powiedziec ale wylecialo mi z glowy i zostalo tylko tyle:

This is how it works
It feels a little worse
Than when we drove our hearse
Right through that screaming crowd
While laughing up a storm
Until we were just bone
Until it got so warm
That none of us could sleep
And all the styrofoam
Began to melt away
We tried to find some words
To aid in the decay
But none of them were home
Inside their catacomb
A million ancient bees
Began to sting our knees
While we were on our knees
Praying that disease
Would leave the ones we love
And never come again

On the radio
We heard November Rain
That solo's really long
But it's a pretty song
We listened to it twice
'Cause the DJ was asleep

This is how it works
You're young until you're not
You love until you don't
You try until you can't
You laugh until you cry
You cry until you laugh
And everyone must breathe
Until their dying breath

No, this is how it works
You peer inside yourself
You take the things you like
And try to love the things you took
And then you take that love you made
And stick it into some
Someone else's heart
Pumping someone else's blood
And walking arm in arm
You hope it don't get harmed
But even if it does
You'll just do it all again

And on the radio
You hear November Rain
That solo's awful long
But it's a good refrain
You listen to it twice
'Cause the DJ is asleep
On the radio


Ze szczegolnymi pozdrowieniami dla Pani Reginy Spektor.

Komentuj(1)


Link :: 10.07.2006 :: 14:27

Żar mnie przytlacza monotonnie. U mnie 39, a u ciebie? Co?? 38?! Zazdrooszczee.. Moje zycie to bajka ze sniadaniem do lozka i Cortazarem na stole. Ze sloncem za oknem. Nic-nie-musieniem. Nic-nie-mozeniem. Najbardziej pociaga nieosiagalne, prawda? Piwo i papierosy. Pizza z podwojnym serem i windsurfing od rana do wieczora. Nie zaluje, bo jak mozna zalowac, kiedy nie ma sie zadnego wplywu. Tylko troche mi zal.

Komentuj(4)


Link :: 13.07.2006 :: 20:48

kurwa mać!! ...

(Wiem. Wiele chalasu o nic. Bo co za roznica czy mi tam w zupie to martwe ptaszysko plywa czy nie skoro zycia mu to nie wroci. Bo obrazanie sie in general nie pasuje do czlowieka powyzej lat pieciu. Bo dzieci w Afryce.. Ale jak sie siedzi w domu cale dnie naprawde trudno znalezc lepszy pomysl na zajecie rozleniwionych resztek swiadomosci.
I chcialam powiedziec ze siedzialam sobie na balkonie i spiewalam do blyskajacych blyskawic
this is how it works you peer inside yourself you take the things you like and try to love the things you took and then you take that love you made and stick it into some someone else's heart pumping someone else's blood and walking arm in arm you hope it don't get harmed but even if it does you'll just do it all again i jeszcze liczylam sekundy miedzy blyskiem a krzykiem czlowieka walnietego przez piorun.
A potem skonczylam
Gre w klasy - najwyzszy czas zaczac ja od nowa. I zaczelam London. I kupilam czerwony stanik w biale kropeczki.)

Oto moje zycie. Opowiedz mi o swoim.

Komentuj(1)


Link :: 14.07.2006 :: 14:07

..i zapomnialam jeszcze powiedziec ze zrobilam sobie njusłikowy test na wiek biologiczny i proponowana dlugosc zycia. Mam -11 (minus jedenascie) lat a umre majac ich 108 (sto osiem).
Cholera. Tyle zmarszczek.

Komentuj(0)


Link :: 21.07.2006 :: 23:01

Nie mam nic do powiedzenia. Nie mam nic do pomyslenia. Wszystkie moje slowa i czyny wynikaja li i jedynie z przyzwyczajen nabytytch droga rozwoju w okreslonym srodowisku miejscu i czasie. Normy spoleczne. Wizerunek jaki tworze bo nalezy dazyc do wzglednej doskonalosci. Od siebie nie mam nic.

Komentuj(4)


Link :: 28.07.2006 :: 19:53

Lubie bociany. Sa duze i latem. Przypominaja mi kiedy w okolicach lat pieciu wybieralam sie do dziadkow i po drodze wypatrywalam takiego wielkiego gniazda miedzy drzewami wysoko na slupie tam po prawej stronie. Szara sukienka z myszka miki. Papierowki prosto z drzewa i ciasteczka podkradane ze spizarni. Pieczarki ktore wyrosly w ciagu nocy pod samochodem. Wspinanie sie na drzewa. Spadanie z drzew. Slonce.
Lubie bransoletke MAKEPOVERTYHISTORY. Szpanerska bo rozpinana. Przypomina Russela ktory tak pieknie spiewal lekko wysuwajac jezyk i gral na wszystkim najlepiej i uroczo odgarnial dredy z czola i niosl moje buty kiedy oblazly je czerwone mrowki. Przypomina Eda z egipskimi oczami i glebokim glosem i twarza zbuntowanego dziecka. Przypomina Krysa i jak bardzo nie potrafilam zgadnac co mysli patrzac na mnie tak bez usmiechu. Przypomina te bezcenne chwile z Wami dziewczynki kiedy tak bardzo nic nie trzeba poza tym na co sie ma ochote.
I ten dzień z zapartym tchem i wyrazem dzikiej blogosci na twarzy. Kiedy slonce i wiatr i zaglowka i Mateusz idealny w kazdym calu. I ten prawie dotyk w talii o ktorym nie wolno mi ani myslec ani mowic, wiem, to byl ostatni raz.
Jestem czerwonoskora. Kazdy centymetr szescienny wnetrza i kwadratowy zewnetrza pali mnie zywym ogniem. Ale kiedy spogladam w niebo tu tak blekitne jak tam nie moge sie nie usmiechnac.

Komentuj(0)


Link :: 29.07.2006 :: 23:06

Nie potrafie byc sama. Nie moge byc sama. Napisz. Zadzwon. Przyjdz. Prosze tak bardzo mi zimno. Tone. Tone we wspomnieniach w rozpamietywaniu. Kazde spojrzenie slowo kazdy dotyk. Kazda mysl powraca znacznie bardziej intensywnie zbyt glosno. Zaglusza terazniejszosc. Co by bylo gdybym pomyslala powiedziala posunela sie o krok dalej. Zatrzymala chwile wczesniej. Potrzebuje Cie natychmiast.

Komentuj(0)


Link :: 30.07.2006 :: 04:18

No dobra. Koniec tego dobrego. No bo ile mozna wloczyc sie po internecie po to jedynie by przeczekac moment jestem zmeczona ale nie chce mi sie spac. I tak nie mam na co czekac. Nastepny przerywnik dopiero jutrzejszym popoludniem. Do tego czasu nie dotrwam.
A swoja droga odezwij sie bo naprawde juz nie mam czym zajac czasu.

Komentuj(0)


Link :: 30.07.2006 :: 04:47

Kurwa wiem ze jest pozno. Ale przypomnialam sobie ze mam ochote zmienic sobie fotki na majspejsie i to kurwa nie moja wina ze sie tak powoli laduja. Kurwa.

Komentuj(0)


Link :: 30.07.2006 :: 20:53

Widzialam dzis Waglewskiego. Siedzial z Karimem na moim podworku w mojej knajpce przy moim stoliku. Krecilam sie w kolo nucac Turczynskiego coby mnie dostrzegl i powiedzial Podejdz dziewczynko widzialem cie na naszych wszystkich koncertach usiadz z nami i opowiedz za co tak bardzo kochasz nasza muzyke.
Ale nic takiego sie nie zdarzylo wiec poszlam do domu.

Komentuj(1)


2017
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad